Jak nauczyć dziecko sprzątać po sobie

Jak nauczyć dziecko sprzątać po sobie

Wracasz do domu zmęczona po pracy lub z zakupów, gotujesz obiad, sprzątasz i wreszcie masz chwilę wytchnienia… O NIE! Czar pryska, gdy wchodzisz do pokoju swojego dziecka! Nie ma tam gdzie postawić nogi. Kiedyś była tu wykładzina, a teraz tylko stos zabawek i ubrań. Wszędzie dookoła porozrzucane klocki, lalki, auta, książeczki, cymbałki i inne gadżety. Zabawa była z pewnością przednia, ale nasza pociecha już się zmęczyła i nie bardzo kwapi się, aby po sobie posprzątać. Nie można jednak wyręczać dziecka w sprzątaniu, gdyż przyzwyczai się do tego, że zawsze, gdy nabałagani rodzice wszystko po nim sprzątną i w rezultacie jako nastolatek również nie będzie samodzielnie po sobie sprzątać.

Oczywiście to normalne, że dziecko „robi bałagan” podczas zabawy. To dobry znak, że jest aktywne, a poprzez zabawę rozwija nie tylko wyobraźnię czy zdolności motoryczne, ale również cały wachlarz innych umiejętności, które są podstawą do jego coraz większej samodzielności. Owa samodzielność ułatwia zaspokajanie swoich potrzeb, a dodatkowo może być przydatna dla domowników i ułatwiać im wiele różnych, codziennych sytuacji.

Musimy więc odpowiednio motywować dziecko. Przede wszystkim należy wytłumaczyć mu, że po skończonej zabawie należy po sobie posprzątać. Porządkowanie zabawek powinno być nieodłączną, ale wcale nie niemiłą konsekwencją zabawy, podobnie jak zmywanie lub wstawianie rzeczy do zmywarki, czy starcie stołu po jedzeniu. Trzylatek już doskonale będzie rozumiał, że każda rzecz ma swoje określone miejsce w domu i podobnie jest z jego zabawkami, które powinny znajdować się w jego na półkach lub w pudełkach czy koszach, a nie być porozrzucane po podłodze klocki

Należy jasno dziecku komunikować, aby posprzątało swój pokój, a kiedy to zrobi nagrodzić je za to pochwałą i wyrazami uznania. By zachęcić 2,5-3 latka do domowych porządków warto stosować jasne, ale atrakcyjne i sensowne z jego punktu widzenia polecenia. Okażmy mu, że naprawdę potrzebujemy pomocy, a razem sprząta się łatwiej, przyjemniej, weselej i szybciej. Możemy użyć słowa „pomocnik” – dziecko wówczas zna swoją funkcje i szybko opanuje umiejętności przypisane tej ważnej roli.

Istotne jest też jak formułujemy polecenia. Skuteczniejsze niż zwykłe prośby czy groźby będą polecenia, które uczynią ze sprzątania formę zabawy: „W szeregu zbiórka! Ustawiamy misie/lalki w rządku na półkach”, „Ścigamy się kto szybciej pozbiera więcej klocków”, „Zanurkuj pod łóżko i wyciągnij spod niego piłkę”, „Już jest późno, czas już spać, Ty niedługo idziesz do łóżeczka, a zabawki też muszą odpocząć na półeczkach”, „Parkujemy auta w garażu, od największego do najmniejszego”, „Pozbierajmy razem z podłogi wszystkie ubranka, a przejrzymy, które wrzucimy do pralki, a które do szafy ” etc.

Możemy również wprowadzić listę obowiązków. Np. na lodówce wieszamy kartkę z wypisanymi czynnościami do wykonania przez naszego malucha i za każdą wykonaną czynność przyznajemy uśmieszek, gwiazdkę lub odznaki w postaci naklejek. Jest to dla dziecka motywujące i stanowi dodatkową atrakcję.

W jakim wieku uczyć malucha poszczególnych obowiązków:

2,5-5 lat – zbieranie zabawek, porządkowanie swojego pokoju, sprzątanie ze stołu po posiłku, ścieranie kurzu;

6-8 lat – wyrzucanie śmieci, karmienie domowych pupili, porządkowanie ubranek w szafie;

9-11 lat – wyprowadzanie psa na spacer, zmywanie , odkurzanie w swoim pokoju, segregowanie prania;

Nastolatki – praktycznie wszystkie, codzienne obowiązki domowe.